Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
niedowiary - blog (szalonych) naukowców niedowiary - blog (szalonych) naukowców niedowiary - blog (szalonych) naukowców

27.09.2014
sobota

Rozplątywanie węzła

27 września 2014, sobota,

knotKilka dni temu przeczytałem klasyczną już książkę Marii Ossowskiej „Podstawy nauki o moralności”. Dziwnie mi się czyta pracę kogoś, kto zmarł w roku, w którym się urodziłem, na dodatek sama książka wydana została blisko 30 lat wcześniej. Można powiedzieć – klasyka gatunku.

Wrażenie ogólne po jej przeczytaniu mam takie, że poplątane zagadnienia związane z moralnością Ossowska próbuje przynajmniej nieco uporządkować. Wykorzystała do tego umiejętności, które nabyła we wcześniejszej pracy. Oto w nocie biograficznej można przeczytać, że początkowo w pracy naukowej zajmowały ją przede wszystkim zagadnienia związane z językiem, w tym teorie znaczenia, logika oraz ogólna metodologia nauk. Dopiero utrata materiałów w trakcie Powstania Warszawskiego miała skłonić ją do przeniesienia w pełni zainteresowań naukowych na etykę.

Zastała tutaj bogate pole do pracy. Oto bowiem już na wstępie swojej rozprawy zaznacza, że dzieł moralnych oraz etycznych jest całe mnóstwo, gorzej z pracami, które by te zagadnienia uporządkowały naukowo – to jest w sposób aksjologicznie i światopoglądowo neutralny. Jej dalsze analizy pokazują zaś, że mamy tutaj do czynienia z tytułowym węzłem, to jest splotem zagadnień, które nie są proste do uporządkowania.

Autorka przez znaczne partie pracy poszukuje specyfiki oceny i normy moralnej. Stara się ją odnaleźć, analizując zjawiska, jakie ludzie uważają za należące do moralności. Rzecz charakterystyczna – sama nie zajmuje jakiegokolwiek stanowiska. Bierze pod uwagę tylko szereg poglądów, które poddaje drobiazgowej analizie.

Po jej przeprowadzeniu dochodzi do wniosku, że precyzyjnie określić moralności się nie da, ponieważ mamy do czynienia ze splotem wielu zjawisk, które nakładają się na siebie. Moralność kształtuje się pod wpływem wielu tradycji i doświadczeń grupowych, sama jest więc tworem niespójnym. W zasadzie jedynym czynnikiem łączącym niespójne elementy ją tworzące to sama nazwa. „Moralność” (jako wyrażenie) jest z tego punktu widzenia podobna do „nabiału”, w skład którego wchodzą tak różne produkty, że scala je tylko tradycyjna nazwa.

Ogromnym plusem tej pracy jest to, że Ossowska nie zajmuje w zasadzie żadnego stanowiska w sporach moralnych czy etycznych. Ona tylko analizuje i porządkuje, ponieważ taki jest wzorzec uprawiania nauki. Stąd też tytuł dzieła: nauka o… To „o” czyni tutaj ogromną różnicę między rozprawą naukowca a moralisty. W tę drugą rolę autorka nie wchodzi.

Grzegorz Pacewicz

fot: Tomas Buchtele/flickr.com, CC BY-NC-ND 2.0

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. A ja się cieszę, gdy autor, zaznaczając, jakie stanowisko zajmuje, potrafi też ukazać inne.

  2. Bardzo dobra książka! Kiedyś musialem wykładac oskymoroniczny przedmiot pod nazwa Business Ethics (etyka biznesu), a więc zacząłem od książki prof. Ossowskiej, co mi bardzo ułatwiło zadanie.
    Szalom!

  3. Węzeł? Co za węzeł? Zawsze i wszędzie to samo i tak samo: gdy Kali ukraść, to dobrze.

  4. To pierwszy stopień rozwoju etyki, pojawiający się u trzylatków. Spora część społeczeństwa z tego wyrasta.

  5. @mpn,

    Wracając do pierwszego komentarza, to mam podobnie. Zresztą Ossowska miała świadomość tego, że w naukach społecznych nie da się w pełni zachować postawy „obiektywnej”. Czemu zresztą wyraźnie dawała wyraz.

css.php