Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
niedowiary - blog (szalonych) naukowców niedowiary - blog (szalonych) naukowców niedowiary - blog (szalonych) naukowców

2.01.2013
środa

Odkryweczka

2 stycznia 2013, środa,

Odkryweczka


Dzisiaj króciutko – po prostu mała odkrywka, drobiażdżek zauważony w przelocie.


Jeśli podajemy w internecie nasz mail, to często stosujemy różne drobne triki, żeby utrudnić programom spamerów ich rozpoznanie i wyłowienie. Pomysłowość ludzka jest w tej mierze ogromna, nagminnie widuje się adresy zapisane jako
xy AT abc DOT com
xy MAŁPKA abc KROPKA pl
itp., itd.

Niedawno z mściwą satysfakcją zauważyłem identyczny zabieg zastosowany przez wrednego łowcę cudzych danych logowania.

W spamie przychodzi do mnie regularnie poczta typu

Drogi xyz Webmail użytkowniku, z ważnego powodu kliknij tutaj i wpisz nam do formularza dane, żeby potwierdzić swojego konto Webmail.

Kliknięcie przenosi do formularza, często wyprodukowanego w Google docs, gdzie łobuz zaprasza do wpisania loginu i hasła oraz czasem dla zmyłki jeszcze jakichś innych danych.  Wiadomo, o co mu chodzi. Zwykle wchodzę w takie linki, żeby wysłać raport do Google z informacją o próbie oszustwa. Moją odkryweczkę mogą wszyscy podziwiać na ilustracji. Najwyraźniej Google zaczął automatycznie odławiać formularze ze słowami password i username. W związku z tym drań musi obchodzić to zabezpieczenie, wpisując oba słowa rozstrzelone dywizami, żeby automat ich nie zauważył. Stosuje przy tym ten sam sposób, którym my chronimy nasze maile.

Na szczęście my możemy liczyć na życzliwość i zrozumienie czytelnika, a on chroniąc swoją przynętę ostrzega potencjalne ofiary.

Jerzy Tyszkiewicz

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Komentarz zupełnie bez związku z wpisem, ale też pewnie nie będzie odrębnego tekstu na ten temat, przynajmniej do 21 stycznia, a do wtedy MNiSW prowadzi konsultacje Projektu założeń projektu ustawy o otwartych zasobach publicznych.
    http://mac.bip.gov.pl/prawo-i-prace-legislacyjne/projekt-zalozen-projektu-ustawy-o-otwartych-zasobach-publicznych.html

    A tu komentarz ministerstwa:
    http://www.nauka.gov.pl/nauka/sukcesy-uczonych/sukcesy-uczonych/artykul/mnisw-publikacje-naukowe-powinny-byc-dostepne-za-darmo-w-sieci/

  2. Milosnikom Wikipedii polecam najnowszy numer czasopisma Artificial Intelligence.

    Volume 194, Pages 1-252 (January 2013)
    Artificial Intelligence, Wikipedia and Semi-Structured Resources
    Edited by Eduard Hovy, Roberto Navigli and Simone Paolo Ponzetto

    Abstrakty tutaj

    http://www.journals.elsevier.com/artificial-intelligence/recent-articles/

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. To musi byc bardzo „artificial” („sztuczna”) inteligencja, aby tego nie wyłapać. Coś mi tu na Amerykę wygląda…

  5. x: „To musi byc bardzo ?artificial? (?sztuczna?) inteligencja, aby tego nie wyłapać. Coś mi tu na Amerykę wygląda?”

    No, z cala pewnoscia sztuczna inteligencja polska bylaby lepsza. Szkoda tylko ze jej nie ma. No, ale jakby byla, to ho, ho…

  6. @A.L.
    Nie chcę umniejszać zasług amerykańskich naukowców w badaniach nad AI (nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że rzeczywiście są wiodące, tak samo zresztą jak w innych dziedzinach), pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoją tezą na temat polskich badań. Sztuczną inteligencją zajmuje się np. grupa prof. Ducha, sądząc po profilu

    http://scholar.google.pl/citations?user=NZ-ZjCwAAAAJ&hl=en&oi=ao

    z wystarczającymi sukcesami, by podważyć Twoje stwierdzenie. Oczywiście trudno to porównać ze Stanami, ale wydaje mi się, że to wszystko kwestia proporcji. Zresztą kiepskiej nauki w Stanach też jest całkiem sporo, nawet na prestiżowych uczelniach (byłem w każdym razie ostatnio mocno zaskoczony widząc bardzo wtórne prace z dobrych amerykańskich uczelni). Co oczywiście nie zmienia faktu, że Stany są naukową potęgą…

css.php