Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
niedowiary - blog (szalonych) naukowców niedowiary - blog (szalonych) naukowców niedowiary - blog (szalonych) naukowców

13.07.2010
wtorek

Nauka w kulturze popularnej

13 lipca 2010, wtorek,

Nauka jest trudna. Jest nawet gorzej – nie tylko nauka pojmowana jako działalność jest trudna, ale nawet przyswajanie sobie jej gotowych produktów jest trudne. W związku z tym również publiczne zrozumienie celu, metod i sposobów działania naukowców jest niewielkie.

W tej smutnej sytuacji musi cieszyć każdy przypadek pojawienia się nauki i pracy naukowej jako elementu fabuły utworu kultury popularnej. Chcę omówić jeden interesujący przykład.

Jesteśmy na portalu www.giercownia.pl z prostymi grami komputerowymi typu zręcznościowego. Wybieramy nie rzucającą się w pierwszym momencie w oczy grę, uruchamiamy ją i oto co widzimy w filmiku wprowadzającym nas w akcję: zbliżenie na ekran komputera, na którym uczony matematyk (to chyba my!) pisze w Wordzie mądry tekst na temat teorii Galois (dział algebry, jej najbardziej znanym (choć nie najważniejszym) zastosowaniem jest dowód twierdzenia Abela-Ruffiniego, że nie ma wzorów wyrażających rozwiązania równań wielomianowych stopnia wyższego niż 4). Gnany natchnieniem pisze, pisze, w końcu chce zapisać na dysku i wtedy pojawia się okienko „System error” i komunikat, że wszystko się zepsuło i utracił efekty swojej pracy. Uczony rzuca grubym słowem, kamera cofa się, obejmujemy wzrokiem cały komputer a nie tylko ekran monitora. Czas na zemstę na nielojalnej maszynie, czyli wprowadzenie się skończyło i zaczynamy prawdziwą grę. Klikając na różne elementy peceta zadajemy im ciosy, niszczymy jednostkę centralną aż do wyprucia jej elektronicznych bebechów, rozbijamy monitor, łamiemy klawiaturę na kawałki i rozpłaszczamy myszkę na placuszek. Co za ulga!

A teraz dwa spostrzeżenia a propos gry: jedno jest jak najbardziej serio, a o drugim niech sam Czytelnik sobie wyrobi opinię.

1) Z ciekawości zrobiłem zdjęcie ekranu w momencie, gdy widać na nim tekst matematyczny. Wygląda jak najbardziej naukowo, ale bliższa analiza ujawnia w nim dopiski autora gry:
„Javi Hernandez is the fucking master of design and programming” (to autor gry sam o sobie),
„Santi has an iron ass”,
„If you are reading this, you have no life”
i inne.

Gdy wprowadzenie jest odtwarzane się ze swoją normalną szybkością, nie jestem w stanie dostrzec tych wstawek wplecionych w matematykę. Dopiero gdy je odszukam w zatrzymanym ujęciu i zapamiętam gdzie są, potrafię je zauważyć na ruchomym obrazie. W jakimś sensie mój mózg, przyzwyczajony i nauczony czytania matematyki, gdy działa pod presją czasu, wydaje się odfiltrowywać całą nie pasującą do kontekstu resztę. Ciekaw jestem, czy osoby z innych dziedzin nauki będą reagowały podobnie jak ja, czy właśnie inaczej. Albo co by się działo. gdyby to ja w analogicznej sytuacji widział tekst z, powiedzmy, chemii.

2) Interesujący jest obraz matematyka w kulturze. W dziełach kultury wyższej – filmach (np. „Piękny umysł”), sztukach teatralnych (np. „Dowód” Auckburna), matematyk często jest odległym i naznaczonym innością geniuszem. W naszej grze, którą też zaliczyłbym do kultury (pewnie wypadałoby dodać: popularnej), jest on taki sam jak przysłowiowy „szwagier”, który uruchamia samochód „z kopa” i mści się na niedostatecznie mu uległych przedmiotach. Chyba trzeba powiedzieć, że został w tej grze uczłowieczony. Ja tą grą czuję się raczej podniesiony na duchu niż zniesmaczony.

Jerzy Tyszkiewicz
Dziękuję Oldze za znalezienie gry i zwrócenie na nią mojej uwagi.

Fot. Mr Mo-Fo, Flickr (CC SA)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. To matematycy grają w takie gry? I je piszą? 🙂

  2. nota bene:
    w poniedzialek, 12 VII, na wniosek centrum helmholtza w monachium,
    zmieniono nazwe 112 elementu z unumbium na copernicium.

  3. Jest jeszcze fraszka Kochanowskiego „Na Matematyka”. Mam takie wrażenie nieodparte, ze niezwykle trafnie podsumowuje ona jak naukowiec (nie nauka) widziany jest przez obywatela „z zewnątrz”. Tyle czasu, a obraz jakby niezmienny ;).

  4. Może następujący cytat rzuci trochę światła na fabułę omawianej gry: „Miał silną, apodyktyczną osobowość i wybuchowy temperament. Cechy te przysparzały mu wielu wrogów i odstręczały przyjaciół.W przeciwieństwie jednak do innych matematyków, bardzo łagodnie traktował rodzinę.” Cytat pobrałam z książki A.D. Aczela „Tajemnica alefów”, doskonale napisanej literatury popularnonaukowej. Matematyk, o którym mowa to Georg Cantor.

css.php