Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
niedowiary - blog (szalonych) naukowców niedowiary - blog (szalonych) naukowców niedowiary - blog (szalonych) naukowców

5.04.2017
środa

Porn away

5 kwietnia 2017, środa,

porn_wpis_2To już prawie dwie dekady, odkąd na ekranach kin pojawił się „Cast Away”, a w nim Tom Hanks w roli rozbitka poszukującego drogi powrotu z bezludnej wyspy ku cywilizowanemu światu. Silna wola przeżycia pozwoliła mu na szybkie przystosowanie się do otaczającej go zewsząd dziewiczej, pozbawionej ingerencji ludzkiej ręki, przestrzeni. Początkowo traumatyczne doświadczenie zupełnej izolacji od reszty świata zaczęło przeradzać się w wewnętrzne katharsis. Dziki ląd miał do zaoferowania bowiem coś więcej niż wypełnione billboardami i fluorescencyjnymi światłami przestrzenie wielkich miast – paradoksalnie było to właśnie życie bez nich.

Każdego dnia otacza nas ogrom nakręcających układ nagrody bodźców. Działania niektórych z nich jesteśmy często nieświadomi, do innych przyzwyczailiśmy się już w takim stopniu, że przestaliśmy zwracać uwagę na ich nadnaturalność. Nadmierne spożywanie słodyczy, objadanie się fast-foodami, spędzanie wielu godzin na bezcelowym wpatrywaniu się w ekran bądź przeglądaniu bez przerwy portali społecznościowych w oczekiwaniu na następny „lajk” – wpisały się już do kanonu zachowań współczesnego człowieka. Wrodzona tendencja do poszukiwań coraz to nowych doznań, wykorzystywana powszechnie przez reklamę czy marketing, nie mogłaby również nie dotknąć sfery naszej seksualności. Dotyka ją, i to bardzo mocno, a stoją za tym wielkie pieniądze.

Przemysł pornograficzny, bo to właśnie o nim mowa, wart jest niemal 100 mld dol. Jeden z czołowych serwisów XXX, Pornhub, odnotował w samym tylko 2016 r. aż 23 miliardy odwiedzin, przy czym największą popularnością cieszył się wśród osób w wieku 18-34 lat. To właśnie wśród młodzieży i młodych dorosłych zwraca się szczególną uwagę na możliwość występowania negatywnych skutków nadmiernego użytkowania pornografii – czy to na podłożu neurobiologicznym, czy psychospołecznym.

W czasach powszechnego dostępu do internetu pornografia jest na wyciągnięcie ręki w dowolnej niemal chwili. Czyha i kusi tuż za rogiem, choćby w otwartym obok okienku przeglądarki. Współczesny człowiek, fundując sobie jedną wieczorną sesję, jest w stanie zobaczyć więcej nagości niż jego dziadkowie przez całe swoje życie. Różnica polega też na tym, że w tym drugim przypadku na ogół wymagało to zabiegania o czyjeś względy, poświęcenia czasu i energii, a współżycie z upragnioną partnerką czy partnerem było niczym wisienka na torcie – w istocie, prawdziwa naturalna nagroda.

Obecnie natomiast wystarczy sprawnie naciskać przyciski, by „kopulować” na każdy możliwy sposób. Współczesna pornografia serwuje wszystko – od miłości w stylu retro, po wyszukane, wręcz akrobatyczne pozycje, wszelki możliwy do wyobrażenia sobie fetysz (łącznie z maskami przeciwgazowymi) po seks analny z ciężarnymi kobietami… Czy ludzki mózg jest gotowy na taką intensywność bodźców seksualnych i czy pornografia może zastąpić realnego partnera/partnerkę?

Problem uzależnienia od pornografii rodzi się powoli, niepozornie, zaczyna się zazwyczaj od podglądania treści opisywanych w kategoriach „soft”. Z czasem jednak te bodźce przestają być tak samo zadowalające, podniecające i umożliwiające osiągnięcie satysfakcji seksualnej. Współczesna pornografia w mistrzowski sposób wykorzystuje efekt Coolidge’a, a oglądający ją wyszukują niemal za każdym razem nowe treści. Każdy orgazm to kolejny zastrzyk dopaminy, a okazja do niego jest na wyciągnięcie ręki. Przecież lubimy to, co przyjemne, i chcemy do tego wracać. Problem w tym, że pornografia – w przeciwieństwie do jedzenia, podtrzymywania relacji społecznych czy realnego seksu – nie jest naturalną nagrodą pozwalającą przetrwać w środowisku bądź przekazać geny.

Niektórzy z pornomaniaków zauważają, że z czasem do osiągnięcia tej samej przyjemności potrzebne są im coraz silniejsze bodźce. Niekiedy takie, które tej samej osobie wydawałyby się wcześniej moralnie nie do zaakceptowania bądź byłyby sprzeczne z jej orientacją seksualną. Zwykła pornografia przestaje „dawać kopa” tak jak kiedyś. Co gorsza, zaczyna być oglądana nawykowo i wymyka się spod kontroli. Nic dziwnego. Pornografia zmienia funkcjonowanie kory przedczołowej, ośrodka hamowania impulsów, odraczania gratyfikacji, planowania, organizowania i podejmowania świadomych decyzji. Nasze zachowanie staje się kompulsywne, struktury śródmózgowia w pogoni za kolejną dawką łatwo dostępnej dopaminy monopolizują nasze działania, ukierunkowując je na poszukiwanie treści pornograficznych.

Jednak do problemu pornouzależnienia, który okazuje się coraz częstszym zjawiskiem, przyznaje się otwarcie niewielu. U części temat ten budzi śmiech, u innych politowanie, jeszcze kolejni czują się zwyczajnie zażenowani. Dla porównania: ilekroć wywoła się temat uzależnienia od kokainy, miny słuchaczy od razu stają się poważniejsze. Kiwają porozumiewawczo głowami, w końcu każdy z nich obejrzał „Człowieka z blizną” i potrafi rzucić jakimś kultowym cytatem.

Ale skutki chronicznego obcowania z pornografią mogą być opłakane, co coraz lepiej dokumentują również badania naukowe. Upowszechnienie się dostępu do ogromnych pokładów treści XXX za sprawą pojawienia się tzw. streamingu uważa się za jedną z potencjalnych przyczyn rosnącego problemu z potencją u mężczyzn. Badania wskazują, że długotrwałe obcowanie z pornografią nie tylko negatywnie wpływa na relacje w związku partnerskim czy zmniejsza satysfakcję z pożycia seksualnego, ale w ogóle może ograniczać chęć na prawdziwy seks. W końcu o wiele łatwiej włączyć kolejną stronę XXX. Samotna masturbacja staje się bardziej pożądana niż współżycie z realną, fizyczną osobą – ten bardzo smutny skutek niech będzie przestrogą dla wszystkich tych, którzy obecnie bagatelizują problem uzależnienia od pornografii.

Nie należy zapominać, że również kobiety, których istotny odsetek chętnie sięga po pornografię, mogą być potencjalnie narażone na jej negatywny wpływ na życie seksualne oraz zdrowie psychiczne. Natomiast szczególnie podatne na działanie porno są dzieci i młodzież w okresie rozwoju psychoseksualnego. Osoby młodsze, które z natury cechuje większa neuroplastyczność, charakteryzują się wyższą aktywnością układu nagrody w trakcie pierwszych doświadczeń z treściami XXX aniżeli osoby starsze. Bardzo niedobrze, gdy to pornografia stanie się punktem odniesienia w kształtującej się dopiero seksualności. Rzutować to może bowiem na większą skłonność do podejmowania zachowań ryzykownych, stosunek do przyszłego partnera i zdolność budowania zdrowych relacji interpersonalnych.

Czy zatem treści pornograficzne powinno się zdelegalizować? Czy takie działania realnie mogłyby rozwiązać problem i ograniczyć jego skutki? A może lepiej edukować młodzież i budować jej urozmaicone środowisko oparte o zdrowe relacje rodzinne? To tak jakby zamiast zakazywać cukru w żywności, nacisk kłaść przede wszystkim na kształtowanie odpowiednich nawyków dietetycznych. I jeszcze jedno: o ile pewne substancje i zachowania mogą być uzależniające same w sobie, to zdecydowanie szybciej uzależnienie konstytuuje się w warunkach samotności i deficytu naturalnych nagród. Jest to swoisty sposób na zaspokojenie głodu przyjemności przez łatwo dostępne, lecz długofalowo szkodliwe nagrody.

O zdanie na temat pornografii, dostępu do niej i ewentualnych skutków obcowania z nią postanowiliśmy zapytać studentów. Stworzyliśmy anonimową, dostępną online ankietę, do której wypełnienia serdecznie zachęcamy. Nie sądziliśmy, że spotka się z tak licznym odzewem (również ze strony kobiet), co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że należy ją kontynuować. O jej wynikach napiszemy za jakiś czas.

W kalendarzu i za oknem rozpoczęła się wiosna. Czas na zmiany. Zamiast oglądać prostytuującą się wirtualną nagość, lepiej wyjść na dwór i poszukać naturalnych nagród. Te potrafią przynieść trwałą radość, owocującą niekiedy nawet i na całe życie. Do dzieła!

Aleksandra Dwulit (studentka Terapii Zajęciowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu), Piotr Rzymski

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 72

Dodaj komentarz »
  1. W 1 miejscu mamy błąd naturalistyczny. Ale kest generalnie ciekawy

  2. Tłu, tekst

  3. Straszliwe jak narkotyki, jak się tak poczyta, ale zgadzam się, że droga nie przez nakazy i zakazy tylko przez odbudowanie funkcji rodziny! Mam tylko pytanie, bo ankieta bardzo fajnie, ale czy na jej prowadzenie nie potrzeba jakiś zgód (wszak temat dość intymny) czy starczy, że jest anonimowa i już? Jak to jest? Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Antypornograficzna krucjata jest glupia. Pornografia towarzyszy czlowiekowi od czasow jaskiniowych. W jednej z nich jest wizerunek mezczyzny kopulujacego zwierze. Pornografie trzeba rozsadnie promowac. Nie ma nic zlego w rozladowywaniu napiecia seksualnego.

    Slawomirski

  6. Szanowna Pani!
    „Pornografia zmienia funkcjonowanie kory przedczołowej”. Ale odmawianie różańca jeszcze bardziej. Straszne, nie?
    A te wnioski to dyrdymały. Nie istnieje żadne zjawisko społeczne czy gospodarcze, które nie miałoby efektów ubocznych w postaci zaburzeń. Uzależnienie od pieniędzy to pies? A co z permanentnym odchudzaniem? Co z uzależnieniem od telewizji (przestało być modne), co z grami komputerowymi? A ileż to osób zginęło ostatnio podczas przymusu robienia selfie. To nie uzależnienie? No i jak to było latem z szukaniem pokemonów? A uzależnienie od mody i zakupów? Skąd termin pracoholik?
    Gdzie jest granica między pasją a chorobą? W sumie każdy człowiek, który ma jakąś pasję jest uzależniony. A może brak pasji to jeszcze gorsza choroba. To natura ludzka?
    Przedstawiane to mechanizmy to ogólne mechanizmy motywacji działań, które u ludzi nieodpornych nieraz się degenerują. Dziki rozrost to rak psychiki. Prawie każdy na coś zapada. Może lepiej o tym pomyśleć.
    Tymczasem otwarty seks po tysiącleciu potwornego zakłamania religijnego, zahamowań i kościelnych regulacji przestaje pomału być tabu i jak każdy rodzaj wiosennej grypy rośnie lawinowo aż do czasu znalezienia szczepionki. Jakaś część ludzi rzeczywiście ulega chorobie ale ludzkość nie zginęła od zarazy, nie zginie i od tego. Problem gdzie indziej (cz 2).
    Tymczasem kontrrewolucja w grajdołku kwitnie: Coraz więcej lekarzy odkrywa sumienie a młodociane mohery dostają spazmów zamiast orgazmów. Już 15 lat temu powstał nawet ruch: Czystość do ślubu. Tu się Pani spóźniła. Inni byli szybsi.

  7. A teraz cz 2.
    Skoro wymieniono stronę Pornhub to przypomnę, że niedawno w niejakim Bostonie zabrakło pieniędzy na odśnieżanie ulic. Wskoczyła firma, która zrobiła to bezpłatnie w zamian za drobnostkę. Prawo do obwieszenia miasta swoimi reklamami. Proszę zgadnąć, co to za reklamy.
    A wniosek jest taki, że jeśli wszystko ma się „opłacać” i przynosić dochód, wszelkie podatki są wredne, każdy ma łożyć tylko na siebie, to nie mają Państwo żadnego powodu do narzekania na takie reklamy (ten artykuł). Jeśli wszystko jest na sprzedaż to może trzeba myśleć raczej, co to za system niż co to za reklamy.
    PS. Łatwo narzekać na USA, ale dlaczego w Polskich otwartych kanałach telewizyjnych co wieczór po 11 główny temat to ruch posuwisto-zwrotny (poza masowym zabijaniem, a to jest przecież piękne). Może więc w tym ultra-kraju zacząć od tego. Ach nie, bo to się nie opłaca.

  8. @Bernie,

    oczywiście, na prowadzenie takich badań wystąpiono i uzyskano zgodę właściwej Komisji Bioetycznej, gdyż dotyczą one do pewnego stopnia sfery intymnej.

  9. @przymski
    6 kwietnia o godz. 10:44

    Dżizas! Poważnie? Aby anonimowo przepytać ludzi czy się masturbują oglądając pornola i czy z tego powodu doznaje uszczerbku ich sumienie, potrzeba zgody Komisji Bioetycznej, takiej samej, jak na dręczenie zwierząt doświadczalnych?

  10. Nie była to raczej Komisja Episkopatu?

  11. Ciekawe czy znany producent prezerwatyw, który co kilka lat przeprowadza ankiety (online i w bezpośrednich wywiadach) na temat zadowolenia z seksualnej aktywności wśród osób 18+ też zwraca się do Komisji Bioetycznej o zgodę?
    Ta firma przepytuje w swoim Global Sex Survey prawie 30 tys. osób w 35 krajach, także w Polsce, i pyta również o środki pomocnicze w uzyskiwaniu satysfakcji, w tym tzw. sex-toys, edukację seksualną itp.

  12. W praktyce to pewnie żadna różnica, ale jednak jest różnica między ankietą robioną jako akcja marketingowa, a jako badanie naukowe. Przynajmniej dla wydawcy albo jakiejś komisji od finansowania nauki (znany producent tego i owego nie musi się tym przejmować i nie rozlicza funduszy w ten sposób).

  13. Komisja Bioetyki decyduje zatem o dostatecznej „naukowości” i potrzebie tego rodzaju rozważań, czy raczej o dopuszczalności zadawania tak dociekliwych i intymnych pytań dobrowolnym uczestnikom badań?
    Czy w ogóle o prawie do finansowania tematyki tego rodzaju?

  14. @przymski, dzięki za odpowiedź. trzymam za slowo, ze o wynikach będziemy mogli przeczytać tu czy gdzieś.

    @markot, a nie przyszło ci do głowy, że taka komisja ocenia badanie od strony metodologicznej (np. czy faktycznie jest anonimowe) i kompetencji badających? jak rozumiem, ankietę robi magistrantka pod nadzorem promotora, tym lepiej, że ktoś niezależny o tym wie. Więc ja taką postawę tylko pochwalam. Gorzej gdy ktos pyta nie wiadomo jak i nikt o tym nie wie, a potem się trzeba tłumaczyć.

  15. @Bernie
    6 kwietnia o godz. 13:58

    Wypełniłeś ankietę?
    Ja próbowałem, ale ona nie jest dla „dorosłych”. Każe mi wypełnić
    rubrykę:
    student kierunku związanego z naukami medycznymi

    student kierunku związanego z naukami biologicznymi

    student kierunku związanego z naukami społecznymi

    student innego kierunku

    A ja już skończyłem studia i cała robota na nic 🙁

  16. No tez się nie kwalifikuję, ale napisali na początku, że to do środowiska studenckiego adresowane 😉 wygi tco prawda też oglądają pornole, może jest wersja dla wyg jak my? 😉

  17. W Poznaniu jest Komisja Bioetyczna przy Wielkopolskiej Izbie Lekarskiej i jest zapewne jakaś (niewymieniona z nazwy) na Akademii Medycznej (obecnie Uniwesytet Medyczny?)
    Korzystałem z tej listy komisji bioetycznych

    Zainteresowanie studentki akurat Terapii Zajęciowej tematyką pornografii uważam za bardzo trafne 🙂 choć może psychologia też by się chciała czegoś dowiedzieć 😉

  18. A propos wyg, to może podstawowe mechanizmy są niezmienne, ale postawiłbym hipotezę, że osoby, które z pornografię poznały w czasach, gdy była dostępna w czasopismach (łącznie z nagimi, umiarkowanie pornograficznymi, ale na bezrybiu i rak ryba, zdjęciami w Vecie) albo kasetach VHS, mogą się czymś różnić od tych, które poznały ją współcześnie. Inna skala, inna dostępność i atmosfera.

  19. Ale co nam szkodzi podać się za studentów któregoś z proponowanych kierunków i wypełnić ankietę wedle własnej fantazji (rocznik, wzrost, waga ciała…, poglądy) wszak jest anonimowa, a czytelnicy tego bloga, jak zrozumiałem we wpisie, są zachęcani do wzięcia udziału 😉

  20. Ja się poznałem z pornografią w czasach studenckich, gdy filmowo była dostępna tylko w kinach kopenhaskich. Do dziś pamiętam tego gołego Murzyna… 😯 Tamże, w Kopenhadze, zjadłem pierwszego hamburgera.
    Oba doświadczenia wystarczyły mi na długo 🙁

  21. @ppanek, to „zdobywanie” kiosku, chowanie pod tapczanem itp. to bylo cos i kosztowalo trochę odwagi i czasu! :-)Teraz? Klik i jest. Więc wątpię by pornografie internetową (narażenie, skutki) można było porównywać do tej, ktora towarzyszyła czlowiekowi przed erą internetu

  22. „Każdy orgazm to kolejny zastrzyk dopaminy”

    JPII brakowalo dopaminy bo mial Parkinsona. Dopamina jest potrzebna. Warta poznania jest interakcja neurotransmiterow odpowiedzialnych za emocje z odpowiednimi neuronami. Kontrola tego procesu zmieni cywilizacje.

    Slawomirski

  23. „ZWO
    6 kwietnia o godz. 10:16
    Szanowna Pani!
    „Pornografia zmienia funkcjonowanie kory przedczołowej”. Ale odmawianie różańca jeszcze bardziej. Straszne, nie?”

    Gratuluje celnosci. Trafiony. Zatopiony.

    Slawomirski

  24. „A może lepiej edukować młodzież i budować jej urozmaicone środowisko oparte o zdrowe relacje rodzinne? ”

    Tez bym chcial aby kobiety byly piekne i szlachetne a mezczyzni odwazni.

    Slawomirski

  25. @markot
    Zgoda porzebna jest na wszystko, również na przepytywanie pacjenta, czy chodzi na spacer. I 2 rzecz: zgoda samego pacjetna.

    Natomiast dla mnie pornografia to nic wielkiego, napatrzyłem się już na człowieka rozebranego nie tylko z ubrania, ale i z wierzchnich warstw tkanek.

  26. @mpn

    Gdybyś był nekrofilem…

    Studenci będący adresatami tej ankiety są pacjentami? 😯

  27. @markot
    Część z tych ludzi była żywa.

    Natomiast badania medyczne (a więc i na tematy seksualne) robi się z wykorzystaniem standardów medycznych.

  28. A swoją drogą to czy były dotacje unijne na te wiekopomne badania? Jak na razie brakuje mi też wniosków.
    Było kiedyś podobne badanie we Frankfurcie aM: Zaznaczanie punktu sikania w pisuarach i jego wpływ na rozbryzg sików poza toaletę. Też studenci i studentki robiły. Ciekawe, z wyników korzystam do dzisiaj. Ale najważniejszy wniosek: Potrzebne są dalsze badania. A tu?

  29. @markot, mpn, ppanek

    W tym przypadku być może starczyłoby tylko zgłoszenie badania do Komisji bądź nawet nie było by i to potrzebne. O wystąpienie z wnioskiem o zgodę przecież nikt nikogo nie zmuszał. Niemniej, taka tematyka potrafi wywoływać różne emocje (co widać po niektórych powyższych komentarzach), a strzeżonego…(wspomniana firma produkująca prezerwatywy na pewno ma inne sposoby na to).

  30. @ZWO
    To jest chyba uniwersalny wniosek z badań.

  31. Skoro juz mowa o zatruwaniu umyslow to warto zastanowic sie nad rola Urbana i Passenta. Czym sie rozni trucizna koscielna od komunistycznej…

    Slawomirski

  32. @Slawomirski
    7 kwietnia o godz. 18:34

    Wracasz do swojej mantry? Szkoda. Miewasz bowiem przebłyski przytomności.

  33. markot
    7 kwietnia o godz. 20:25

    Szanowny Panie markot

    Mala doza anarchizacji jest potrzebna demokracji. Wiara w Dziadka Mroza oglupia. Nawet wsrod niewierzacych w Dziewice Maryje sa wierzacy w Urbana i Passenta. A nam wszystkim chodzi o zdrowie.

    Slawomirski

  34. My tu o porno, a Slawomirski o Urbanie. Doprawdy, wiesz pan jak wyhamować popęd 😉

  35. Wczoraj późno wieczorem Focus TV wyemitował program o krucjacie przeciw pornografii jaką prowadził rząd prezydenta Nixona w połowie lat 60-tych. Wszystko to było badane przez specjalną komisją prezydencką w szczegółach jakich tutaj brakuje. Tak, że spóźniliście się Państwo z badaniami o 50 lat. Komisja wykazała już wtedy, że nie ma żadnych dowodów na szkodliwość pornografii (osobiście uzupełniłbym to moimi uwagami z powyżej). Tylko szef krucjaty o dziewiczą czystość narodu i dyrektor banku został nieco później skazany na 10 lat za przestępstwa finansowe. To typowe dla naprawiaczy moralności. By sobie oszczędzić wyroku proponowałbym oglądać TV zamiast prowadzić badania. A wnioski mogą być nawet lepsze.

  36. @przymski
    Jeżeli mnie ma Pan na myśli to kulą w płot. Wrogiem ani krytykiem zjawiska nie jestem. Ja piszę o genialnych wnioskach typu, że oglądanie wpływa na mózg. Wniosek stąd natychmiastowy, że degeneruje i jest narkotykiem. Kto jest tu „kontrowersyjny” proszę wnioskować sam.

  37. Bernie
    7 kwietnia o godz. 21:20

    Ogladanie Passenta i Urbana poprawia ludziom wczorajszym ukrwienie kory mozgowej kosztem ukrwienia zbednych juz organow plciowych.

    Slawomirski

  38. zwo: jeżeli uważasz, że jakaś komisja lat pięćdziesiątych mogła na zawsze rozstrzygnąć nad brakiem szkodliwości pornoli, zwłaszcza wobec dzieci i w wersji internetowej, to chyba lubisz bezmyślnie oglądać telewizję albo świadomie uprawiać propagande….

  39. Podejrzany ton tego artykułu. Czemu to stan naturalny miałby być taki dobry? Antykoncepcja wyzwoliła kobiety z roli prokreacyjnej i poczytujemy to za osiągnięcie. Niewątpliwie, pornografia zmieniła nasze zachowania seksualne, a jej nadmiar może szkodzić niektórym. Jednak męski popęd seksualny to nie jest jakaś obiektywnie dobra siła, narobiła też ludzkości wiele złego. Może trzeba zbadać czy jednak kanalizowanie tego popędu, jakie umożliwia pornografia, nie ma sumarycznie pozytywnego wpływu na społeczeństwo czy jakość związków?

  40. @Majorro

    Mam podobne odczucia, dlatego pytałem o zgodę episkopatu 😉

    „Samotna masturbacja staje się bardziej pożądana niż współżycie z realną, fizyczną osobą – ten bardzo smutny skutek …”

    Dlaczego bardzo smutny? Mniej współżycia z realnymi osobami to mniej przenoszenia chlamydii, gonokoków, wirusa opryszczki itd. Mniej molestowania realnych osób, może nawet mniej przestępstw na tle seksualnym. To szansa na zaspokojenie dla osób mało atrakcyjnych fizycznie.
    I na koniec Woody Allen:
    „Don’t knock masturbation. It’s sex with someone you love.”

  41. @Majorro
    To jest właśnie powtarzany od wiekow błąd naturalistyczny.

  42. @markot,
    Skąd wniosek, że onanizowanie się do obrazów przedstawiajacych kobietę jako przedmiot z kilkoma otworami do wdrażania przyrodzenia, może być wentylem dla patologii seksualnych? Badania pokazują coś zupełnie odwrotnego, w tym negatywny wpływ pornografii na satysfakcję w związku, wzrost agresji i przedmiotowe postrzeganie kobiety. Podejrzane to jest, gdy ktoś formułuje trzy na bazie przekonań i wierzeń zamiast na bazie obserwacji empirycznych

  43. Apropos

    Madry czlowiek moze sie znudzic samym soba. Zastanawiajace jest jak Passent czy inny Urban z soba wytrzymuje.

    Slawomirski

  44. Majorro
    9 kwietnia o godz. 1:38

    Przypomniala mi sie Helena Trojanska i jej zazdrosny maz. Jak z tego widac stan naturalny sie zmienia.

    Slawomirski

  45. @anova

    „wdrażanie (?) przyrodzenia” w co bądź (arbuza, skarpetę, cukinię) na widok dziury po sęku lub dziurki od klucza, ewentualnie gołej baby narysowanej kredą na płocie, zdarza się i bez oglądania „obrazów przedstawiajacych kobietę jako przedmiot z kilkoma otworami”.
    A co z pornografią przeznaczoną dla kobiet albo gejów?

  46. Za komuny nie bylo porno za to bylo zaklamanie Passenta i Urbana. Komunisci tak jak nazisci chcieli stworzyc nowego odczlowieczonego osobnika ktorego zycie seksualne jest pod kontrola aparatu panstwa. Udawalo im sie do czasu…

    Slawomirski

  47. @Sławomirski

    Pamiętasz, jak wyglądała ta kontrola aparatu państwa nad życiem seksualnym Polaków?
    W jaki sposób Passent i Urban zakłamywali twoje życie seksualne?
    Bo wygląda na to, że do dziś nie możesz otrząsnąć się z tej traumy.
    Wpadali nocą z latarką do sypialni w internacie i kontrolowali, czy rączki na kołdrze?

  48. markot
    10 kwietnia o godz. 17:28

    Pornografia byla przez komunistow zakazana. Passent i Urban to komunisci.

    Slawomirski

  49. @markot,
    przez te zmiany systemowe wpadamy (naród) ze skrajności w skrajność. Najpierw wszystko zakazane, a potem domaganie się dostępu do każdego zboczenia w imię wypaczonej definicji wolności. Zakazy są złe, w obecnej sytuacji trzeba się zastanowić jak młodzież przygotować na nieunikniony kontakt z pornografią i zminimalizować jej negatywny wpływ. Edukacja i sensowne wzorce rodzinne, a nie udawanie, że tematu nie ma czy rygorystyczne „nie”

  50. markot
    10 kwietnia o godz. 17:28

    Nie moge zaakceptowac Passenta i Urbana w roli seniorow polskiego spoleczenstwa. Z drugiej strony patrzac macie to na co zaslugujecie. Sejm modlacy sie o deszcz czy celebrujacy objawienia fatimskie. Jestescie zalosni w tej swojej glupocie polaczonej z buta. Az wstyd byc Polakiem.

    Slawomirski

  51. Bernie
    10 kwietnia o godz. 18:10

    „sensowne wzorce rodzinne”

    Kinder, Küche, Kirche

    To juz zesmy przerabiali.

    Slawomirski

  52. Slawomirski,
    Czy porno to zycie seksualne? Za komuny zakazane było, ale zeby ktos komuś zakazywal seksu? przy okazji: naziści krecili pornograficzne filmy

  53. @S
    czytaj ze zrozumieniem, bo póki co potrafisz tylko wylewać żal na urbana, któremu tylko dajesz satysfakcję. Wpadłeś na to?

  54. @Bernie

    Możesz podać przykład „domagania się dostępu do każdego zboczenia w imię wypaczonej definicji wolności” w Polsce?

    „trzeba się zastanowić jak młodzież przygotować na nieunikniony kontakt z pornografią”
    No, trzeba. Tyle że zacząć trzeba od przedszkola, bo dzieciaki w podstawówce dysponują smartfonami z nieograniczonym dostępem do internetu, filmują się i fotografują nawzajem w niedwuznacznych pozach, wymieniają zdjęciami i są bardziej otrzaskane z treściami porno niż ich rodzice.

  55. Bernie
    10 kwietnia o godz. 18:18

    O zycie seksualne komunistow prosze pytac redaktora Passenta i jego kolege Urbana. A porno bez watpienia jest czescia zycia seksualnego czlowieka od czasow pierwszych.

  56. Bernie
    10 kwietnia o godz. 18:28

    @S
    czytaj ze zrozumieniem

    Prosze mi dac szanse.

    Slawomirski

  57. markot
    10 kwietnia o godz. 18:38

    Bajka porno o Czerwonym Kapturku

    Dlaczego masz takie wielkie oczy?
    Dlaczego masz takie wielkie uszy?
    Dlaczego masz takie wielkie zeby?
    Dlaczego masz takiego wielkiego…?

  58. … Passenta?

    Tym cię straszyli w dzieciństwie?

  59. markot
    10 kwietnia o godz. 19:54

    W dziecinstwie bylem straszony Sybirem czyli Passentem.

    Slawomirski

  60. Dość Passenta i Urbana w komentarzach!
    Następne z tej serii będą kasowane.

  61. Jedna wiedenska Zydowka wyszla w czasie wojny za maz za Niemca dzialacza NSDAP. Urodzila mu corke ktora ochrzcila. Napisala o tym ksiazake i zrobiono tez film dokumentalny o jej zyciu. Opisala bez kompleksow to co przezyla a starczyloby tego na kilka wielkich filmow w stylu Gone with the wind czy Dr Zivago.

    Jacy mali sa ci co zmuszaja innych do milczenia…

    Slawomirski

  62. @Slawomirski

    Miałeś równie interesujące życie? Nie daj się kneblować, napisz książkę.

  63. markot
    11 kwietnia o godz. 1:44

    Prosze sobie moja osoba glowy nie zawracac.

    A wspomnienia Edith Hahn-Beer polecam.

    Slawomirski

  64. @Slawomirski

    Zamulając swoim fixum dyrdum kolejne blogi zawracasz głowę czytelników i Gospodarzy, ale nie widać, by przynosiło ci to jakąkolwiek ulgę czy poprawę. Poszukaj innej terapii.
    A tymczasem można się zastanowić, co facetowi w życiu najbardziej zawraca głowę

  65. markot
    11 kwietnia o godz. 7:55

    A jednak zawraca pan sobie glowe moja osoba.

    Nadal polecam wspomnienia Edith Hahn-Beer .

    Slawomirski

  66. [CENZURA – skoro zapowiedziałem, że będę wycinał wzmianki o Passencie i Urbanie, to będę konsekwentny – Piotr Panek]

    A co do pornografii, to ani jej dostępność ani jej formy nie mają większego znaczenia na jej wpływ na życie erotyczne. Wszystko zależy od intensywności doznań odbiorcy.

  67. O dwoch takich co ukradli ksiezyc mozna pisac a o dwoch takich co ukradli przyzwoitosc nie mozna. Jak poruszac sie w swiecie absurdu i wielkiego zamazywania. Jak mozna cenzurowc moralnosc. Czy bycie cenzorem jest do pogodzenia z byciem humanista. Jak mozna chwalic zlo w celu walki ze zlem.

    A co do pornografii to komunisci (zadnych nazwisk nie podaje) ja tepili tworzac nowego odpornego na porn czlowieka.

    Slawomirski

  68. @Slawomirski
    chyba raczej spragnionego porno człowieka.
    @Wojtek
    intensywność doznań zależy od ich formy

  69. Można wspomnieć o każdym. Jednak jest to blog popularnonaukowy, a nie popularnopolityczny i powinny być zachowane proporcje. Rozumiem, że flejmy o tym, czy matematyka jest nauką itp. nie generują takiego ruchu, jak flejmy o osobach znanych z tego i owego, czy o wartościach i światopoglądzie, ale nie mamy ambicji być najbardziej komentowanym blogiem na portalu Polityki. Blog Hartmana ma trzy razy większy ruch, blog Passenta półtora raza. Tam można więcej o światopoglądzie. Na blogu naszym czy kolegów od dietetyki czy zdrowia na to nie ma miejsca, chyba że akurat światopogląd ma wpływ na naukę. Jeszcze od biedy bym zrozumiał, gdyby Urban i Passent się pojawili pod wpisami o Kaczmarskim (co ciekawe, u nas było ich ze trzy), jako wymienieni z nazwiska bohaterowie jednej z jego piosenek, ale dalibóg, co oni (czy złodzieje księżyca albo Edith Hahn-Beer) mają wspólnego z pornografią!?

  70. @Blog szalonych naukowców

    A bo to wiadomo, co kogo stymuluje? Chociaż w tym wypadku bardziej zahacza o sado-maso i fetyszyzm 😉

  71. Urban to niesubtelna wymachujaca dildo na internecine pornografia i to go rozni od kolegi komucha.

    Edith Hahn-Beer zostala przywolana w odruchu samoobrony przed cenzura.

    Przypominam ze panowie Passent,Hartman,Szostkiewicz,Kowalczyk zamkneli mi dostep do swoich blogow.

    Dla tych co lubia rozmawiac tylko o pornografii.
    Czlonek PZPR W.Jaruzelski zostal pochowany po katolicku.

    Slawomirski

  72. Był taki dowcip o egzaminowanym studencie, słoniu i trąbie…

    Poruszony we wpisie temat nie jest polityczny i choć cieszy mnie zainteresowanie jakie wywołał to zdecydowanie wolałbym, aby dyskusja nad nim była tylko i wyłącznie merytoryczna i trzymała się wątku. To z cenzurą nie ma nic wspólnego.

    Bernie, współautorka wpisu nie jest moją magistrantką. W tym roku rozpoczęła swoją przygodę z pracą licencjacką.

css.php