Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

3.02.2017
piątek

Domek z ogródkiem

3 lutego 2017, piątek,

ogrodek

To, że mrówki i termity uprawiają grzyby jest dość powszechnie znaną sprawą. Te dwie grupy owadów są znane z wielu niezwykłych ewolucyjnych wynalazków. Okazuje się jednak, że rolnictwo praktykują też inne owady.

W poprzednim wpisie mówiłem o tym, że między zjadanym a zjadającym może się wytworzyć układ zbieżnych interesów. Specyficzny układ zachodzi między rolnikami a uprawianymi roślinami. Na układzie tym zdecydowanie korzysta człowiek – ma dostęp do wartościowego pokarmu bez konieczności dalekich i o niepewnym skutku wypraw w poszukiwaniu jadalnych roślin. Uprawiane rośliny są zjadane, ale przecież ich populacje mają się lepiej niż większość populacji roślin dzikich. (Pomijając to, że większość obecnie uprawianych na większą skalę gatunków i odmian w naturze radziłaby by sobie bardzo słabo, a i chwastom, bliższym naturze, też w typowych siedliskach leśnych czy stepowych nie jest łatwo.)

Rewolucja neolityczna, w której ludzie ze zbieractwa przestawili się na rolnictwo zmieniła ludzki tryb życia i dała początek cywilizacji. Nie wszystkie jej skutki są korzystne, ale bez wątpienia populacja człowieka dzięki niej wciąż wzrasta. Liczba kopii ludzkiego DNA przyrasta, a o to w biologii chodzi.

Człowiek nie jest jedynym gatunkiem, który przekształca swoje środowisko, aby wytwarzać obiekty dające schronienie. Takie rzeczy robią też chruściki. Chruściki to grupa owadów dość liczna, ale nieprzesadnie znana z codziennego życia. Ich larwy żyją w wodzie i więcej można o tym się dowiedzieć na zaprzyjaźnionym blogu Stanisława Czachorowskiego. Dorosłe są podobne do ciem, larwy są nieco podobne do gąsienic (może bardziej pędraków, ale nie rozdzielajmy włosa na czworo). Podobnie jak gąsienice mają miękki egzoszkielet, co w podwodnym świecie pełnym muszli i wapiennych, opalowych czy choćby celulozowych lub chitynowych pancerzyków jest nietypowe. Larwy chruścików jednak mają inną strategię ochrony – budowę domków lub jamek.

Różne gatunki mają swoje własne wzorce domków lub jamek. Do ich budowy mogą użyć kamyków, wodorostów, kawałków drewna, muszli (niekoniecznie opuszczonych przez właściciela) itp. produktów, które lepią czymś podobnym do jedwabiu. Zatem w tym aspekcie ich domki są bardziej podobne do ludzkich domów niż potocznie nazywane domami szkielety ślimaków czy żółwi. Również jamki są często czymś więcej niż po prostu wydrążoną dziurą w podłożu. Chruściki można nazwać budowniczymi.

Ale na tym się nie kończy. Chruściki osiadłe nie ograniczają się do wiercenia norek. Mimo że określa się je jako bezdomkowe, to właściwie ich schronienia są jak domy ustawione na gruncie, nad powierzchnię którego wystają pokaźne struktury. To w sumie takie domki (a biorąc pod uwagę materiał – namioty) podpiwniczone. Te chruściki u wylotu swoich struktur tworzą sieci, nieco podobne do pajęczych i służące podobnym potrzebom. A więc chruściki nie tylko budują i drążą tunele, ale też zastawiają wnyki.

Sieci sieciami, ale w wodzie pełno jest organizmów, które dobrowolnie rezygnują z mobilności. Są to m.in. osiadłe glony, tworzące tzw. fitobentos lub peryfiton. Chruściki nauczyły się je zjadać. Okazuje się jednak, że nie są tylko zwykłymi spasaczami.  Naukowcy odkryli to, przyglądając się zachowaniom chruścika z gatunku Tinodes waeneri zamieszkującego angielskie jeziora. Jest on też całkiem pospolity w Polsce, ale chyba nikt nie nadał mu polskiej nazwy.

Chruścik ten nie tylko zjada glony porastające jego jedwabną ziemiankę. Gdy porastają ją zielenice, chruścik usuwa je, tak aby było więcej miejsca dla preferowanych przez niego okrzemek. Problemem może być żyzność siedliska, bo akurat preferowane gatunki (zwłaszcza z rodzaju Gomphonema) mają duże wymagania. Chruścik zatem nawozi swoją ziemiankę, dzięki czemu okrzemki mogą się na niej rozwijać bujniej. Jest to szczególnie istotne w czystszych, a więc mniej żyznych jeziorach. Lokalnie, na swoją małą skalę, chruścik niweluje więc różnice między jeziorami żyznymi a ubogimi.

Ostatecznie więc okazuje się, że chruściki nie tylko budują sobie domy, ale też na ich tarasach uprawiają małe ogródki.

Piotr Panek

ilustracja: Amir Chosrow Dehlawi (domena publiczna)

ResearchBlogging.org
Ings, N., Hildrew, A., & Grey, J. (2012). ‘House and garden’: larval galleries enhance resource availability for a sedentary caddisfly Freshwater Biology, 57 (12), 2526-2538 DOI: 10.1111/fwb.12025
Ings, N., Grey, J., King, L., McGowan, S., & Hildrew, A. (2017). Modification of littoral algal assemblages by gardening caddisfly larvae Freshwater Biology DOI: 10.1111/fwb.12881

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Stanisław Czachorowski dogrzebał się do informacji, że rodzaj Tinodes po polsku bywał nazywany obłoczkiem. Gatunkom polskiej nazwy nie nadano.

css.php