Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

20.10.2014
poniedziałek

Diatoma bardzo problematica

20 października 2014, poniedziałek,

okrzemkiNiedawno pisałem o odkrywaniu nowych stanowisk przypadkiem czy przy okazji inwentaryzacji przyrodniczych na potrzeby ocen oddziaływania przedsięwzięć na środowisko. Jest jeszcze jedna taka okazja – monitoring jakości wód.

Jak już wspominałem, współczesny monitoring jakości wód znacznie różni się od jeszcze dziesięć lat temu stosowanego monitoringu ich czystości. Jednym z jego składników jest monitoring stanu ekologicznego. Na ten składa się monitoring elementów biologicznych wspierany do pewnego stopnia przez monitoring elementów fizyczno-chemicznych i hydromorfologicznych. Jednym zaś z monitorowanych elementów biologicznych jest stan okrzemek bentosowych.

Okrzemki to grupa jednokomórkowych glonów dość blisko spokrewniona m.in. z brunatnicami tworzącymi na wybrzeżach oceanów lasy wodorostów (w Bałtyku to tylko łąki morszczynów). Nieco dalej spokrewniona natomiast z orzęskami (tam jest szkolny pantofelek) czy pleśniowatymi lęgniowcami. Okrzemki fotosyntezują (są z tej linii, która niegdyś wchłonęła chloroplasty z krasnorostów), więc fizjologicznie z kolei przypominają rośliny i są zaliczane do fitoplanktonu (gdy unoszą się w toni) lub fitobentosu (gdy ślizgają się po podłożu). Polska nazwa bierze się stąd, że ich ciała okryte są skorupkami zbudowanymi z krzemionki.

Krzemionkowe okrywy są urzeźbione i właśnie to urzeźbienie pozwala na rozróżnianie gatunków. Krzemionka to trwały materiał, więc w odróżnieniu od wielu innych glonów z okrzemek łatwo robi się trwałe preparaty mikroskopowe, co ułatwia potem ich gromadzenie i porównywanie. Skorupki zachowują się w osadach (zanim utworzą ziemię okrzemkową, czyli diatomit), przez co, znając współczesne wymagania ekologiczne danego gatunku, można wnioskować o warunkach historycznych danego zbiornika, analizując zachowane szczątki. Dlatego ta grupa wzbudza zainteresowanie ekologów i paleoekologów, którzy stosunkowo nieźle zbadali wymagania poszczególnych gatunków. Stąd nie dziwi wybór tej grupy do oceny stanu ekologicznego rzek i jezior.

Od paru lat w krajach Unii Europejskiej bada się więc m.in. skład zbiorowisk okrzemek. Także w Polsce. Stosunkowo często jest tak, że ocena na podstawie okrzemek jest wyższa niż na podstawie ryb (których stan jest zaniżany przez przekształcenia morfologiczne koryta) czy bezkręgowców. Jednak potoki i rzeki tatrzańskie i beskidzkie wyłamały się z tej zasady. Próby okrzemek zebrane przez nowosądeckich inspektorów ochrony środowiska zdominowane są przez przedstawicieli rodzaju Diatoma. Biolodzy z WIOŚ to jednak nie są specjaliści od okrzemek. W istocie muszą umieć oznaczać rośliny, zwierzęta i glony z niemal całego spektrum występującego w wodzie. Na początku wdrażania nowych metod oceny pobrane próby były w związku z tym wysyłane specjalistom do weryfikacji. No i niektóre nowosądeckie próby po takiej weryfikacji miały wynik mówiący, że są zdominowane przez Diatoma moniliformis i Diatoma problematica.

Są to gatunki wskazujące na wody eutroficzne, a administracyjnie rzecz ujmując, na III klasę jakości – umiarkowany stan ekologiczny. Wynik taki nie dziwiłby dla jakiejś rzeczki płynącej przez silnie nawożone pola. Jednak co by nie mówić o opróżnianiu szamb do tatrzańskich potoków (niestety, to się zdarza), to jednak nie można ich trwałego stanu określać jako zanieczyszczony, nawet umiarkowanie, zwłaszcza pod kątem eutrofizacji. Dlatego sprawa ta nie dawała spokoju inspektorom i podzielili się problemem z kolejną polską diatomolożką, Małgorzatą Bąk. Ona zaś podzieliła się z jednym z czołowych współczesnych diatomologów – Horstem Lange-Bertalotem (oboje obecnie pracują w Szczecinie). Ci specjaliści przyznali, że to żaden z podejrzanych gatunków. Co więcej, sprawa zaowocowała opisaniem zupełnie nowego dla nauki gatunku – Diatoma polonica. Naukowcy zachowali się fair i do współautorstwa publikacji zaprosili inspektorów.

Naukowy happy end niestety dla administracji jest tylko połowicznym sukcesem. Wiadomo, że najczęstszy gatunek flory okrzemkowej kawałka Dunajca i okolicznych rzek nie jest gatunkiem wskazującym średnie zanieczyszczenie. Ale nie wiadomo nic ponadto. Nowy gatunek jest opisany anatomicznie, ale nie zbadano jego autekologii, więc nie wiadomo, czy jego występowanie w miejscu odkrycia wiąże się z tym, że lubi wody niezanieczyszczone, czy z czymś zupełnie innym. Równie dobrze może się okazać, że występuje nie tylko w czystym Dunajcu, ale też np. w brudnej Przemszy, tylko nikt go w niej jeszcze nie rozpoznał. Sam Lange-Bertalot znalazł już podobne okazy w zbiorach z Cypru, co może oznaczać, że gatunek ten wcale nie jest ograniczony do Karpat, tylko dotąd jego przedstawiciele byli myleni z innymi gatunkami. Co pozostaje więc nowosądeckiej inspekcji środowiska? Uznać, że ocena okrzemkowa jest niewykonalna i pozostać przy wynikach oceny na podstawie bezkręgowców, makrofitów i ewentualnie ryb.

Piotr Panek

ilustracja: Adolf Schmidt, domena publiczna (prawa autorskie wygasły)
ResearchBlogging.org
Bąk, M., Lange-Bertalot, H., Nosek, J., Jakubowska, Z., & Kiełbasa, M. (2014). Diatoma polonica sp. nov. — a new diatom (Bacillariophyceae) species from rivers and streams of southern Poland Oceanological and Hydrobiological Studies, 43 (2), 114-122 DOI: 10.2478/s13545-014-0123-1

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 32

Dodaj komentarz »
  1. Zbyt specjalistyczne, a więc zdcydowanie opublikowane w niewłaściwym miejscu…

  2. TO JEST NAJPRAWDOPODOBNIEJ MÓJ OSTATNI WPIS NA TYM BLOGU, JAKO IŻ NIE ŻYCZĘ SOBIE LOGOWANIA, KTÓRE POCIĄGA ZA SOBĄ KONIECZNOŚĆ PODANIA REDAKCJI „POLITYKI” MYCH DANYCH OSOBOWYCH ORAZ WYRAŻENIA ZGODY NA PRZETWARZANIE MOICH DANYCH W CELACH MARKETINGOWYCH ORAZ NA OTRZYMYWANIE INFORMACJI OD POLITYKI SP Z O.O. S.K.A. I JEJ KONTRAHENTÓW ŚRODKAMI KOMUNIKACJI ELEKTRONICZEJ.

  3. Serio? Quel dommage 🙁
    Zalogowałeś się, aby oświadczyć, że się nie zalogujesz? 😉

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A co innego mogłem zrobić, skoro na inne blogi trzeba się logować? Catch 22!
    (A catch-22 is a paradoxical situation from which an individual cannot escape because of contradictory rules. Catch-22s often result from rules, regulations, or procedures that an individual is subject to but has no control over because to fight the rule is to accept it. – WIKI)

  6. @kagan, masz czytelników tego Bloga za ignorantów, których w sprawie paragrafu 22 trzeba odsyłać do Wiki?
    Poza tym, aby się zalogować, nie potrzeba wyrażać zgody na przetwarzanie danych, których i tak jest tyle, co kot napłakał (nick, adres mailowy, hasło)

  7. Nie bede sie logowal bo mi sie nie chce. Za duzo roboty. Niech sie Redaktorzy Polityki loguja

  8. Markot
    1. Nikt nie broni POLITYCE pobierania opłat za dostęp do artykułów publikowanych w jej elektronicznej wersji, ale utrudnianie dostępu do komentowania blogów powiązanych z POLITYKĄ poprzez wymóg logowania się to jest zdecydowanie próba ograniczenia swobody wypowiedzi oraz rodzaj wyłudzania danych osobowych (tzw. phishing czyli an the attempt to acquire sensitive information such as usernames, passwords, and credit card details, and sometimes, indirectly, money by masquerading as a trustworthy entity in an electronic communication).
    2. Aby utworzyć login do POLITYKI, to trzeba podać adres poczty elektronicznej (email), a by ten utworzyć, to z kolei trzeba podać swoje dane osobowe, n.p. w AOL imię, nazwisko, płeć, datę urodzenia oraz kod pocztowy. A cóż jest prostszego niż wymiana danych pomiędzy POLITYKĄ a AOL (dawniej Netscape)?
    3. Ja, w odróznieniu od ciebie, nie zakładam, że każdy, kto czyta nasze komentarze na tym blogu, wie dokładnie czym jest ów catch 22.
    Szalom!

  9. Markot
    1. Nikt nie broni POLITYCE pobierania opłat za dostęp do artykułów publikowanych w jej ele-ktronicznej wersji, ale utrudnianie dostępu do komentowania blogów powiązanych z POLITYKĄ poprzez wymóg logo-wania się to jest zdecydowanie próba ograniczenia swobody wypowiedzi oraz rodzaj wyłudzania danych oso-bowych (tzw. p h i s h i n g czyli an the attempt to acquire sensitive information such as user-names, pass-words, and cre-dit card details, and sometimes, indirectly, mo-ney by masquerading as a trustworthy entity in an electronic communication).
    2. Aby utworzyć login do POLITYKI, to trzeba podać adres poczty elektronicznej (email), a by ten utworzyć, to z kolei trzeba podać swoje dane osobowe, n.p. w AOL imię, nazwisko, płeć, datę urodzenia oraz kod pocztowy. A cóż jest prostszego niż wymiana danych pomiędzy POLITYKĄ a AOL (dawniej Netscape)?
    3. Ja, w odróznieniu od ciebie, nie zakładam, że każdy, kto czyta nasze komentarze na tym blogu, wie dokładnie czym jest ów catch 22.
    Szalom!
    „Twój komentarz czeka na moderację.”

  10. A.L.
    Tu nie chodzi tyle o stratę czasu związaną z logowaniem się, ile o to, że by utworzyć login do POLITYKI, to trzeba podać adres swojej poczty elektronicznej (email), a by ten utworzyć, to z kolei trzeba podać swoje dane osobowe, n.p. w AOL: imię, nazwisko, płeć, datę urodzenia oraz kod pocztowy. A cóż jest prostszego niż wymiana danych pomiędzy POLITYKĄ a AOL (dawniej Netscape)?
    Szalom!

  11. P.S.
    I tak przez wymóg logowania padła dyskusja na tym blogu… 🙁

  12. Markot – pamiętaj, że nie możesz narzucać swych upodobań innym, szczególnie zaś tym, którzy zdają sobie sprawę z niebezpieczeństw związanych z udostępnianiem swych danych osobowych zbyt dużej ilości osób. Przecież nie masz żadnej gwarancji ze strony POLITYKI, że ktoś z jej pracowników nie użyje twych danych w celach niezgodnych z prawem! Ale wtedy, to będzie już dla ciebie za późno! A więc tłumaczę ci raz jeszcze: logowanie wymaga podania swojego adresu email, a ten powiązany jest na ogół z twoimi danymi osobowymi, ergo możliwość kradzieży twej tożsamości (identity theft). Nie zdziw się więc, jeśli pewnego pięknego dnia dostaniesz list od komornika a twoje konto w banku zostanie albo zajęte przez tegoż komornika, albo też dowiesz się, ze ktoś, podający się za ciebie, pożyczył właśnie z banku 100 franków szwajcarskich, ale że spłacać ten kredyt będziesz musiał ty… 🙁
    Szalom!

  13. Jakich danych, kagan? 😯
    Jesteś naiwny jak dziecko i posłuszny jak towarzysz partyjny, jeśli zakładając konto na gmail.com czy gdzie bądź, podajesz prawdziwe dane osobowe z dokładnym adresem i datą urodzenia 🙄
    Jedyne, co ma się zgadzać, to adres mailowy, abyś mógł otrzymać potwierdzenie zalogowania i je uaktywnić.

  14. Podpięliśmy do górnego menu link do „Polityki prywatności” całego portalu, który określa, co POLITYKA robi z danymi i czego na pewno nie robi.

    To tyle, co możemy jako autorzy zrobić w tej sprawie.

  15. Markot
    Czytaj ze zrozumieniem. Ja nie podaję nigdzie moich danych personalnych, poza instytucjami gdzie muszę je podawać (władze państwowe czy też banki), ale co z osobami, które są tak uczciwe, że podają te dane takim podejrzanym instytucjom jak wymienione przez ciebie te różne gugle czy tez dżimajle? A już widzę to twoje oburzenie, jeśli wystąpił bym na tym blogu z propozycją podawania fałszywych danych osobowych podczas zakładania adresów email w celu zalogowania się do POLITYKI…
    Blog szalonych naukowców
    1. Rozczuliła mnie wręcz ta wasza naiwność i ta niewzruszona wiara w przyrzeczenia dane wam przez POLITYKĘ.
    2. I jak mam rozumieć to: „Użytkownikom przysługuje prawo wglądu do dotyczących ich danych osobowych oraz prawo do ich poprawiania. Danych zbieranych automatycznie nie da się zmienić ani usunąć.” Jak jest więc z tą możliwością poprawiania moich danych osobowych, które ode mnie wyłudzić mogła POLITYKA, uniemożliwiając mi komentowanie na tym blogu bez ich udostępnienia tejże POLITYCE?
    3. Także: „Dane osobowe użytkowników Serwisu zawarte w formularzach rejestracyjnych (…) mogą być one przetwarzane, za zgodą użytkowników Serwisu w prawnie usprawiedliwionych celach Polityki, w tym marketingu bezpośredniego własnych produktów usług Polityki oraz firm z nią współpracujących.” Czyli że każdy, kto zapłaci POLITYCE za to, aby być przez nią uznany, za firmę z nią współpracującą, ma pełny dostęp do danych osobowych przechowywanych przez POLITYKĘ.
    4. Ostrzegam też, iż:
    – Przetwarzane przez Politykę dane osobowe użytkowników Serwisu mogą zostać udostępnione uprawnionym organom państwa na ich żądanie, na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań lub osobom trzecim na podstawie orzeczeń organów państwa.
    -. Informacje dotyczące IP użytkowników mogą zostać przekazane uprawnionym organom państwa, na ich żądanie na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań lub osobom trzecim na podstawie orzeczeń organów państwa.
    5. Polecam też lekturę odnośnie tzw. cookies oraz technologii Local Storage Object.
    Szalom!

  16. Kagan,
    najpierw lamentujesz, że musisz podawać dane osobowe, potem twierdzisz, że ich nie podajesz, za to imputujesz mi apriorjakieś hipotetyczne oburzenie, podczas gdy ja sam poinformowałem Ciebie i wszystkich na blogu, że nie widzę potrzeby podawania prawdziwych informacji o sobie. To nie Urząd Skarbowy ani prokuratura, z którą Ty masz, zdaje się, najlepsze doświadczenie 😉
    I jak widzisz, jestem zalogowany 😎
    Pewnie Ci się nudzi i masz ochotę poględzić na jakikolwiek temat 🙄

  17. apriorjakieś = a priori jakieś 😉

  18. Markot
    A tobie się przypadkiem (też) nie nudzi? A swoją drogą, to jest to całkiem ciekawe zadanie dla etyka: czy jest etyczne podawanie nieprawdziwych danych logując się na forach internetowych w celu ochrony własnej prywatności? Innymi słowy: czy w takim przypadku cel (ochrona prywatności) usprawiedliwia podjęte ku temu środki (podawanie fałszywych danych osobowych administratorom forów czy tez blogów internetowych)?
    Szalom!
    I TAK DySKUSJA ZESZŁA NA TEMATY POBOCZNE…

  19. Pewnie, że mi się nudzi, ale o okrzemkach nie mam specjalnego zdania, choć je kiedyś oglądałem pod mikroskopem i nawet niektóre rozróżniałem 😉
    Zasada ochrony własnej prywatności w internecie powinna być priorytetem, zwłaszcza gdy dane osobowe nie mogą być w żaden sposób usunięte przez ich właściciela, za to mogą być przedmotem handlu i obróbki przez ich zbieracza.

  20. @kagan
    Autorzy bloga nie nie czują się uprawnieni aby odpowiedzieć na pytania które zadałeś – skieruj je do właściciela portalu.

  21. markot
    Pełna zgoda: Zasada ochrony własnej prywatności w internecie powinna być priorytetem, zwłaszcza gdy dane osobowe nie mogą być w żaden sposób usunięte przez ich właściciela, za to mogą być przedmotem handlu i obróbki przez ich zbieracza.
    Blog szalonych naukowców
    1. Myśle, że większe szanse na uzyskanie odpowiedzi na w/w pytania macie wy czyli autorzy tego bloga, a nie tacy zwykli uzytkownicy jak n.p. ja.
    2. Czy rozważacie możliwośc przeniesienia sie na inną „platformę”, nie wymagającą logowania, jako iż obawiam się, że wymóg logowania zabije skutecznie dyskusje na tym blogu.
    Pozdrawiam!

  22. Ja jakoś przywykłem do tego adresu. Skądinąd zaś wiem, że zaglądają tu też ludzie niekomentujący, więc na razie nie rozważam daleko idących kroków.

  23. Ja też przywykłem i lubię go, tak że migracji na razie nie planuję.

  24. OK, ale chyba ten *feedback* był jednak dla was ważny?

  25. Mnie się zdaje, że „feedback” nie zależy od konieczności logowania, a od atrakcyjności tematu.

  26. Miało być: OK, ale chyba ten feedback był jednak dla was ważny?

  27. Atrakcyjność tematu jest zapewne tu najważaniejsza, ale logowanie może istotnie ostudzić zapał ewentualnych komentatorów .

  28. Twojego zapału nie ostudziło 😉

  29. @kagan

    Twój feedback wezmę serio, jeśli naprawdę przestaniesz komentować. Na razie to tylko puste gadanie, bo komentarzy walisz nie mniej niż zwykle.

  30. J.Ty.
    Widzisz – dla mnie to założenie kolejnego adresu email oraz loginu do tego forum, to jest „bułka z masłem”, albo, jak wolisz, „piece of cake”, ale dla większości osób, które były tu aktywne, to wprowadzenie wymogu logowania oznaczało, ze przestali oni być tu obecni. Chyba, że intencją „Szalonych Naukowców” było drastyczne ograniczenie ilości komentatorów na tym blogu.
    Szalom!

  31. @kagan
    Właśnie tak myślałem, że to dla Ciebie „piece of cake” i dlatego nie brałem Twoich słów na poważnie. Jak się okazuje słusznie.
    A co zrobią albo nie zrobią inni, to się okaże.

  32. J.Ty.
    OK – pożyjemy, zobaczymy…

  33. Z blogu Hartmana:
    Polonia-Sawa 25 października o godz. 12:49
    „Ta Polityka to banda niedbaluchow , co to ma byc ?
    znowu nie moge sie zalogowac ; haslo mu nie odpowiada ?
    Zapewne do kazdej osoby piszacej na blogu ,trzeba miec nowe haslo ?
    CO TO ZA BEZLITOSNIE GLUPI PROGRAM I programiera ?
    Czy na 20 osob piszacych na blogach musze miec 20 hasel ?
    A jak na urlopie prejde na letop ,tozabawa zaczyna sie od poczatku ..
    Cholera czy ja wszystko za wszystkich musze robic ,szczegolnie
    Polakow i szukac teraz w programie zrodlowym bledu?
    Zamiast raz przestawic program blogow na nowy system ,systemaycznie
    draznia ludzi .
    Pozdrawiam:

css.php