Kiedy w 1957 r. Rosjanie wybierali miejsce na kolejną stację antarktyczną zakładaną w ramach Międzynarodowego Roku Geofizycznego, nie wiedzieli, że to miejsce okaże się kiedyś biegunem zimna. Kiedy zaś w latach 70. ubiegłego wieku zaczęli odwiert lądolodu, nie wiedzieli, że dowiercą się do podlodowego jeziora. Można więc przyznać, że mieli nieco niespodziewanego szczęścia.
O ile bieguna zimna można się było spodziewać w mniej więcej tym miejscu, bo leży ono w centrum płaskowyżu, o tyle jeziora – niespecjalnie. Co do bieguna zimna, to zresztą z definicji metodologicznej, musiał on wypaść w jakiejś stacji – tam gdzie znalazł się termometr i ktoś go odczytujący. Być może kilkadziesiąt kilometrów od Wostoka temperatura spadła jeszcze bardziej, ale nikt tego nie zmierzył. W latach 70. jednak podlodowe jeziora znano jedynie jako ciekawostkę z wysokich gór czy przyoceanicznych stref Arktyki i Antarktyki, gdzie są reliktem cieplejszych okresów i są w zasadzie zwykłymi jeziorami – tyle, że skutymi lodem cały rok, jednak nieprzykrytymi lądolodem. Tak więc odwiert rozpoczęto w miejscu do pewnego stopnia przypadkowym. Wybrano miejsce o dość grubej warstwie lodowca, żeby mieć głębokie rdzenie. Część z tych rdzeni wykorzystano do odtwarzania zmian klimatu i składu atmosfery. W latach 70. to akurat można było przewidzieć, bo zmiany klimatu już całkiem mocno wtedy badano, co zaskutkowało zresztą dziennikarskimi alarmami o nadchodzącej epoce lodowej. Ówcześni radzieccy klimatolodzy ponoć postulowali wzmacnianie efektu cieplarnianego, aby przesunąć na północy Syberii granicę rolnictwa. Niedługo po rozpoczęciu odwiertów z kolei zdjęcia radarowe wykazały dziwne struktury w okolicy. Minęło prawie dwadzieścia lat, zanim zorientowano się, że te struktury to jezioro. Jezioro przykryte ponadtrzykilometrową warstwą lodu, odizolowane od reszty hydrosfery od 14, a może i 34 milionów lat. Od tego momentu odkrycia szły już niemal lawinowo. Obecnie znane jest kilkaset takich jezior. Odkryto również, że istnienie wodnej poduszki pod lodowcami schodzącymi z lądu do morza jest normą. To ostatnie odkrycie jest zresztą pesymistyczne, bo dzięki niemu zrozumiano, dlaczego lodowce te toną szybciej niż się spodziewano. Warstwa ta działa jak smar, a lodowce ześlizgują się po nim szybciej niż po skale, przez co stają się coraz cieńsze i łatwiej się odłamują jako góry lodowe.
Czy w jeziorze Wostok żyją mikroorganizmy ewoluujące miliony lat w przechłodzonej wodzie o wysokim ciśnieniu, bez kontaktu ze światłem i wymianą materiału genetycznego z resztą biosfery? Trudno powiedzieć. W różnych odwiertach litosfery, a także w tym, na mniejszych głębokościach znajdowano co bądź. Ale czy wydobywano organizmy tam żyjące, czy tam wepchnięte wiertłem? Niektórzy szacują, że w wodach podziemnych żyje więcej organizmów (liczebnie i masowo) niż na powierzchni ziemi, ale czy te szacunki są wiarygodne? A nawet gdyby w wodach plutonicznych żyły organizmy podobne do tych z kominów hydrotermalnych, to czy jest to poszlaka na rzecz życia w Wostoku? Rosjanie twierdzą, że nie zanieczyszczą wody z Wostoka, bo zostanie ona odizolowana paliwem używanym do konserwacji (niezamarzania) odwiertu. A ponadto, gdy już się dowiercono, woda dostała się do szybu na pewną wysokość i zaraz utworzy korek z lodu. Ale jaka jest gwarancja, że wiertło już nie zanieczyściło tej wody? Tu szczęśliwy traf Rosjan się kończy. Świder, którego używają, jest dostosowany do wwiercenia się w lód i wydobywania rdzeni. Nie da się nim zassać wody. Tymczasem nadchodzi antarktyczna zima, a antarktyczną wiosną Brytyjczycy będą wiercić lód nad Jeziorem Ellswortha, które jest położone płycej, a ich świder używa gorącej wody do wytapiania, działając szybciej. Mają też sprzęt do wydobycia wody. W wyścigu biorą udział też Amerykanie. Może okazać się, że do podlądolodowego jeziora dokopali się pierwsi Rosjanie, ale podlądolodową wodę pierwsi zbadają Anglosasi (pomija się w tym wyścigu już zbadane jeziora bliskie wybrzeżom, jak np. pod stacją McMurdo, bo one są stosunkowo mało izolowane). Nie wiadomo jednak, co się jeszcze stanie – wiercenie dziur jest mało przewidywalne. Gdzie indziej dowiercono się do głębokości, na której spodziewano się już nieciągłości Moho, i nie znaleziono nic wyjątkowego, poza temperaturą uniemożliwiającą dalszy odwiert. Zobaczymy, co będzie na Antarktydzie.
Piotr Panek
Ilustracja: Zina Deretsky (US National Science Foundation) – utwór w domenie publicznej udostępniony przez rząd USA, licencja PD USGov-NSF

24 lutego o godz. 12:29
Wyścigi do badań to raczej igrzyska, zapewne też – okazja dla jakiejś grupy badawczej na dofinansowanie. Pamiętam „wyścig” w kosmosie w początkach lat 60. XX w. Dziennikarze mieli o czym pisać, ludzkość – czym się fascynować. A ile wiedzy o świecie z tego zostało? Chyba tylko trochę..
Strefy Moho nie znaleziono? To może świat wygląda inaczej, niż się wydaje i dotychczasowe teorie naukowe na jego temat są historią badań? Neutrina były „szybsze od światła” i już niekoniecznie są, bo jakiś łączący kabel był za luźny. Jasne, że łatwiej obarczyć kabel, niż zmieniać podstawy fizyki. Ale igrzyska, ech, igrzyska! Są zawsze potrzebne..
24 lutego o godz. 13:41
Eh, Meruńka, twój post pokazuje jak kiepsko dzisiejsi, nawet oświeceni ludzie rozumieją nauke (w sensie science, nauki przyrodnicze).
Nic ciekawego (zaskakującego) nie znaleziono w tym konkretnym wierceniu, ale granice MOHO pod nami masz na mapie. tu:
http://www.seismo.helsinki.fi/mohomap/
Dowiercanie się do Wostoka przyniosło jedną z najbardziej cytowanych i ciekawych prac z paleoklimatologii, która pozwala zrozumieć na to co dziś robimy z klimatem:
http://www.nature.com/nature/journal/v399/n6735/abs/399429a0.html
Igrzyska są w mediach, nie w nauce. Wbrew pozorom) nie zawsze pomagają zdobyć pieniądze na badania…. Nierzadko zdarzą się ze sensacyjny artykuł który „polewa” wynik naukowy „sosem igrzysk” prowadzi do ośmieszania i kompromitacji poważnych i uzasadnionych badań. Autorzy doniesień o neutrinach długo wstrzymywali się z ogłoszeniem wyników, słusznie podejrzewając błąd którego nie potrafili znaleźć, jednak pracując za pieniądze podatnika musieli pokazać rezultaty. Teraz maja za swoje: igrzyska, niekompetencja, okazja na dofinansowanie… Taki komentarz pokazuje tylko ze nie zdajesz sobie sprawy ze to czego przy okazji dowiedzieliśmy się o czasie i jego pomiarze, działaniu GPS, systemów synchronizacji, zostanie, będzie wykorzystane. Z dużym prawdopodobieństwem sama się tym będziesz posługiwać nie mając o tym pojęcia…
24 lutego o godz. 22:38
Ciekawa mapa tego Moho, jeśli mnie pamięć nie myli, to okazuje się, że jest ze dwa razy głębiej niż szacowano w czasach, gdy chodziłem do szkół. W tym świetle rzeczywiście nie dziwi, że się do niej nie dowiercono. A co do neutrin, to okazuje się, że słusznie byliśmy sceptyczni na tym blogu i nie wyrywaliśmy się z komentarzami (ja głównie dlatego, że na neutrinach się nazbyt nie znam, na OTW zresztą też).
25 lutego o godz. 1:30
@ryzyk-fizyk
Czytaj dokładnie komentarze; o niekompetencji nie pisałam.
Co do neutrin: czego mianowicie nauka dowiedziała się dzięki OPERZe o czasie? Bo ja osobiście dowiedziałam się sporo.
25 lutego o godz. 20:46
@meruńka
Np. jak lepiej szacowac błąd jsynchronizacji…
A Ty czego się dowiedzialaś?
25 lutego o godz. 20:51
@Meruńka
I gdzie napisalem o niekompetencji?
25 lutego o godz. 23:41
@ryzyk-fizyk
4. linia od końca.
OPERA uzmysłowiła mi, co tworzy (skąd się bierze) fizyczny wzorzec czasu.
26 lutego o godz. 23:29
Witam!
). Mam na myśli coś poza dobrymi stopniami w szkole, czytaniem książek, znajomaścią języków etc.
Z góry przepraszam za mój komentarz, który nie będzie miał najmniejszego nawet związku z tematem.
Chciałam się zapytać jakie działania można podjąć w moim wieku (15 lat), żeby w przyszłości zajmować się Nauką (Nauką przez duże „N”, ponieważ uważam, że nauka i Nauka trochę się różnią
27 lutego o godz. 0:32
@Terb
Szczerze? Po pierwsze matematyka, bo to język Nauki. Matematyka daleko poza aktualny program szkoły średniej – tu trzeba cofnąć się do lat 60-tych i 70-tych….
@Meruńka
4 od konca – przepraszam.
Wzorzec czasu:
http://www.nist.gov/pml/div688/grp50/primary-frequency-standards.cfm
a o problemie synchronizacji zegarow w OPERZE mozna poczytac fajnie tu (warto zagłębić sie takze w komentarze):
http://anomaliaklimatyczna.com/2011/10/25/bledy-systematyczne-czyli-czy-rozwiazano-problem-neutrin-szybszych-od-swiatla/
27 lutego o godz. 12:47
@ryzyk-fizyk
Komentarze faktycznie ciekawe, zwłaszcza autora bloga o niepewnym obrazie świata. Cóż, fakt. Z badań metafizycznych wynika, że ruch światła jest pozorny (jak ruch Słońca ongiś postrzegano, w systemie geocentrycznym), a notowane prędkości „nadświetlne” lub ich brak zależy od kierunku, z którego łapane są cząstki.
27 lutego o godz. 18:39
@ryzyk-fizyk
Dziękuję za odpowiedź.
Tak się składa, że matematykę przerobiłam z podręczników mamy na poziomie rozszerzonym dla szkół średnich juz w ubieglym roku:) Próbowałam też pouczyć się materiału przerabianego na studiach, ale nie wiem gdzie tego szukać i szczerze mówiąc praktycznie niczego nie znalazłam.
27 lutego o godz. 21:26
@Terb
Np. tu:
http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/34794/analiza-t-1.html?gclid=COrsk9Dtvq4CFYPO3wodOHbaMA
http://allegro.pl/ShowItem2.php/itemNotFound/?item=1853940467&title=schwartz-analiza-matematyczna
i innych podobnych.
Fizyki tu:
Feynmana-wyklady-z-fizyki
lub
http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/4000/podstawy-fizyki-t-15.html
Aha, z praktyki codziennej: linux raczej niż windows, latex raczej niż word, R, gnuplot czy gdl raczej niż excel (raczej nie znaczy koniecznie, ale warto)…
http://www.physicstoday.org/ tez nie zaszkodzi i przekonanie że na 99,99% jeśli coś Ci przychodzi do głowy to wcześniej przyszło już komuś innemu i pracę nad pomysłem zawsze należy zacząć od solidnego rozpoznania literatury przedmiotu:)
Na pewno chemicy czy biolodzy podobne podstawowe praca podadzą
27 lutego o godz. 21:36
A wracając do tematu wpisu, tu:
http://www.nature.com/news/russians-celebrate-vostok-victory-1.10021
troche doniesień na temat. … Co dalej? Trzeba bedzie troche poczekać
27 lutego o godz. 22:51
Ad. Terb:
Spróbuj teraz porozwiązywać zadanai z olimpiad matematycznej i fizycznej, ewentualnie
międzynarodowych. W tym momencie mniej Ci jest potrzebna dodatkowa wiedza, co
przyzwyczajenie do rozwiązywania problemów, rozpoznanie, czym naprawdę są matematyka
i fizyka. Poza tym możesz tak sprawdzić swoje predyspozycje, chociaż najważniejsze będzie,
czy Ci się to spodoba.
29 lutego o godz. 20:43
@zygzag
Chętnie spróbuję. Poleca Pan jakieś zbiory zadań?
2 marca o godz. 13:18
Terb,
proponuję też zajrzeć tutaj http://www.fundusz.org/program-pomocy-wybitnie-zdolnym
Być może warto spróbować zgłosić się do tego programu (aczkolwiek liczba miejsc jest ograniczona, a chętnych dość dużo, więc po pierwsze nie należy nadmiernie nastawiać się na przyjęcie, po drugie w przypadku odrzucenia, nie należy się tym dołować).
5 marca o godz. 14:32
@ Terb:
Ze swej strony zasugerowałbym jeszcze kilka rzeczy:
1. Dość oczywiste: szukać serwisów informacyjnych skupiających się na wiadomościach z dziedziny konkretnych nauk i rzetelnym ich opracowywaniu.
2. Poszukaj, w ramach rozrywki umysłowej, jakieś intelektualnej przeciwwagi – dziedziny, której nauka mocno rozwija intelektualnie, a przy tym jest dla Ciebie ciekawa i wciągająca. To pomaga w przyszłości analizować wszelkie problemy i zadania z wielu stron.
3. Do nauk koniecznych obok matematyki i fizyki, dołączyłbym również informatykę i języki obce (zwłaszcza łacinę).
Nauka wymaga wymiany informacji, a ta wymaga doskonałej znajomości kodu, którym jest język. Znajomość tego z kolei można łatwo pogłębić studiując mechanizmy rozwoju i budowę języków martwych, z których powstały dzisiejsze. Ergo: ucząc się łaciny zyskujesz podstawy do takich języków, jak: niemiecki, francuski, włoski, hiszpański, portugalski, angielski. Rozszerzając tę wiedzę o starożytną grekę, zwiększasz ten zakres do niemal wszystkich języków indoeuropejskich.
Wisienką na torcie będzie rozumienie treści zaklęć z Harrego Pottera.
5 marca o godz. 21:19
@hmli
Bardzo dziękuję! Właśnie czegoś takiego szukałam.
Wprawdzie mam małe szanse na dostanie się do tego programu, ale nie zaszkodzi spróbować:) największym dla mnie problemem będzie napisnie tego listu informacyjnego (http://www.fundusz.org/program-pomocy-wybitnie-zdolnym/jak-sie-zglosic/21-pytania-dla-kandydatow), ponieważ ze względu na brak dostępu do różnych materiałów, laboratoriów itp. nie mam możliwości prowadzenia jakichkolwiek badań (szczerze mówiąc nawet nie wiem jak zacząć takie badania)
@manfredpseudowengorz
O jakiego rodzaju serwisach informacyjnych mówimy?
Czy łaciny można się nauczyć w internecie korzystają z, np. http://lacina.info.pl/index.php
Czy może lepiej zapisać się na jakiś kurs, albo korepetycje?